Ślonski Polski

Ausdruki (cz. 1)

fot. Radosław Kaźmierczak
fot. Radosław Kaźmierczak

W kożdej godce, som taki powiedzynio, kere majom inksze znaczyni niż same znaczom. Łone sie mianujom idiomy. W ślonski godce takich je moc!. Godo sie na nich ausdruki. Napisza Wom sam pora. Zaczna łod tych, kere jeszcze idzie trafić, w doma abo jak sie idzie fort.

Z graczki przidom płaczki

Jak bajlte w doma bydom robić romraj przi graczkach, a oma abo starzik już majom tego butlu doś, to wnuki pewno usłyszom: „Bydziecie cicho! Bo za chwila z tyj graczki przidom płaczki”! Co bydzie łoznaczać, że taki dokazywani skończy sie larmym. Jak i to niy pomoże, to starzik powiy: „Ciście mi stond!”. Bajtlom niy pozostowo wtedy nic inkszego jak „Stracić sie z landszaftu” opie. Gorszy jak jaki wnuk zacznie starzikom szpetnie łodpowiadać, co zdarzo sie coroz czynści niż „za starej piyrwej”. Taki łepczok mo ale „niewyparzony pysk”.

Dupa w kraglu

Ja, ja, w chałupie to je kożdy mondry. A jak rechtor tego samego w szkole łodpyto z tabliczki mnożynio, to tyn stoi przi tablicy jak „dupa w kraglu”, zacznie drzistać, że niy umioł sie złonaczyć, bo niy było sztromu  i mioł cima w izbie. To mu rechtor powiy: „Fulosz  jak mulorz!”, „Niy wiyszej mi sam nugli!”, Siodej! Ajncka!”.

Cyferblat wancki cisły

Abo se weźcie taki przikłod: galan czeko, umowiył sie z frelom na banhofie. Cugiym mieli jechać na rajza. No i dziołchy jak ni ma, tak ni ma. Jak przileciała cało sparzono, to cug już pojechoł. I co wtedy jij powiy? Może jij pedzieć: „Cila zaś ci cyferblat wancki cisły, ja? Jo sam taki wysztryndzony czekom na cia a ty? No toś se „pokopała w lelujach”! Na drugi roz jak bydziesz chciała kajś jechać, to możesz mi skoczyć na pukiel! Drałuj se sama, jo póda na piwo!” Chop bydzie fest ofuczany bo Cila wdycki robi wszysko na „łostatni driker”.

Takich ausdruków sami pewno znocie moc. Som jeszcze trocha inne, kere sie niy godo do łoczów, a bardzi przi jakimś rozprowianiu. Ale ło tym, na drugi roz.

fot. Radosław Kaźmierczak
fot. Radosław Kaźmierczak

W każdej mowie, istnieją takie powiedzenia, które mają inne znaczenie niż same dosłownie oznaczają. Nazywa się je idiomy. W śląskiej mowie takich powiedzeń jest bardzo dużo. Mówi się na nie „ausdruki”. Napiszę Wam tutaj parę przykładów. Rozpocznę od tych, które używa się w bezpośredniej rozmowie.

Zabawa może się skończyć płaczem

Jak dzieci w domu będą robić raban podczas zabawy, a babcia albo dziadek już maja tego hałasu dosyć, to wnuki pewnie usłyszą: „będziecie cicho?! Bo za chwilę z „tej graczki bydom płaczki”! Co będzie oznaczać że takie dokazywanie skończy się płaczem. Jak i to nie pomoże to dziadek powie: „ciście mi stond”! Dzieciom nie zostaje wtedy nic innego jak „stracić się z landszaftu” dziadkowi. Gorzej jak wnuk zacznie dziadkom brzydko odpowiadać, co z resztą zdarza się coraz częściej niż „za starej piyrwej”. Taki smarkacz ma „niewyparzony pysk”.

Niedorajda

Tak tak w domu każdy jest mądry, a jak nauczyciel tego samego w szkole przepyta z tabliczki mnożenia to ten stoi przy tablicy jak „ dupa w kraglu”, zacznie zagadywać, że nie potrafił się nauczyć, bo nie było prądu i miał ciemno w pokoju. To mu nauczyciel powie: „fulosz  jak mulorz! Nie nawijaj mi tu makaronu! Siadaj! Jedynka!”

Zegarek się spóźnia

Albo weźcie sobie taką sytuację: narzeczony czeka, umówił się z dziewczyną na stacji kolejowej. Pociągiem mieli jechać na wycieczkę. No i dziewczyny nie ma. Jak przyleciała cała zgrzana, to pociąg już odjechał. I co jej wtedy powie? Może powiedzieć jej tak:  „Cecylio znowu ci „cyferblat wancki cisły”, tak? Ja tutaj taki wyszykowany czekam na ciebie a ty? No to sobie „pokopałaś w lelujach”! Na drugi raz jak będziesz chciała gdzieś pojechać to „możesz mi skoczyć na pukiel”! Jedź sobie sama, ja pójdę na piwo! Chłopak będzie nadąsany, bo Cecylia zawsze wszystko robi „na łostatni driker”.

Takich powiedzonek pewnie sami znacie bardzo dużo. Są jeszcze troszkę inne, których się nie mówi w oczy, a bardziej przy jakimś opowiadaniu. Ale o tym następnym razem.

Ausdruki- powiedzonka

Z tej graczki przidom płaczki- ta zabawa doprowadzi to płaczu

Ciś mi stond- odejdź

Stracić sie z landszaftu- zejść z oczu, odsunąć się

Mieć niewyparzony pysk- brzydko, niewybrednie się odzywać

Za starej piyrwej- dawno temu, kiedyś tam

 Dupa w kraglu –nieborak, niedojda

Fulać jak mulorz – mówić bzdury

Wiyszać nugle – kłamać, lawirować

Cyferblat wancki cisnom- zegarek się spóźnia

Pokopać w lelujach- mieć przechlapane, dezaprobata

Skoczyć na pukiel- dać święty spokój, odczepić się (ignorować)

Robić coś na ostatni driker- robić na ostatni moment, ostatnią chwilę

Tekst:
Zuzia Karwot

Co byś na to pedzioł?

mini

Maria Cunitz – ślonsko Pallas Atena

Kożdy rod podziwo sie na gwiozdki brzyżdżonce na naszym ślonskim niebie. W XVII storoczu żyła se tyż tukyj tako Marika, kiero tyż poradziła tak siedzieć cołkimi godzinami i przi tymu maszkecić ze swojim chopym.

WIYNCYJ »

fot. Radosław Kaźmierczak

Swojski buchty

Tyn, kierego bawiła starka w doma zawdy zno smak prawdziwych buchtów. Som jeszcze buchty, kiere sie pamiynto z przedszkola. Ale to niy było to samo, co wyrobiane w doma przez stareczka i z wielkigo przonio.

WIYNCYJ »