Ślonski Polski

Makrony

fot. Iwona Łach
fot. Iwona Łach

Ni ma na Ślonsku bajtla, kiery by sie niy radowoł jak je kaj jaki łodpust. Piyrwyj, niy jak terozki, trza było piyknie porzykać, a potym gibko po maszkety na budy. Pierzina! A czego tam niy było… żele we cukrze, futermeloki, kartofelki, maczki, pieczki w szekuladzie, szkloki, kopalnioki,… no i makrony! Czasym to taki larmo było, bo takie twarde były, aże gymba wykrzywiało. Roztomajcie baby makrony piykły, abo ze kokosym, to była wersja na bogato, abo bez kokosu, ale ze tartom żymłom, i to była wersja tako bardzij ańfachowo.

Makrony z kokosym

Wersja na bogato (bo łojciec był bergmon, a familijo ze Niymiec posyłała kokos)

Co bydymy potrzebować:

  • 6 biołtek od kurów co łażom po placu
  • 35 dag wiórków kokosowych
  • 35 dag cukru
  • sól

Toż bierymy sie do roboty:

  • Nalywomy wody do garca i stawiomy na piecu, coby nom sie woda zawarzyła, kiedy bydymy trzaskać biołtka.
  • Oddzielomy biołtka od żółtek. Trza sie dać pozór coby szkorupka Wom sie tam niy zamelała, abo żółtko – bo Wom sie piana niy utrzasko!
  • Jak już te biołtka przeleje sie do garca, to mogymy trzaskać piana.
  • Do piany poleku dodowo sie cukru – ale sztyjc trzaskomy ta piana.
  • Jak już cołki cukier domy do tyj piany, to bierymy łyżka i poleku wsypujymy wiórki kokosowe, ino już miyszajonc łyżkom.
  • Na piecu woda nom sie już zawarzyła, to tera garniec z masom wkłodomy do garca z wrzontkiem i zawarzomy aż nom ta masa zgynstnie.
  • Na blacha dowomy papiór.
  • Bierymy łyżka i układomy kupki na blaszce.
  • Nasztelujcie se piec na 180 stopni i pieczcie jich na złoty kolor.
  • Pamiyntyjcie, musicie im dać pokój na poczontek, łone muszom łostygnońć!

Makrony z tartom żymłom

A terozki wersja bez kokosu ale z tartom żymłom.

Co bydymy potrzebować:

  • 6 biołtek
  • 35 dag cukru
  • 35 dag żymły tartyj
  • olejek migdałowy

Toż robiymy:

  • Tak jak w wersji z kokosym, trza utrzepać biołtka z cukrym, tak, coby powstała gynsto masa.
  • Dodowomy trocha olejku migdałowego na smak i bułka tarto.
  • Miyszomy aż zrobi sie gynsto masa.
  • Wykładomy na blaszka z papiórym.
  • Piekymy na złoto w tempyraturze 180 stopni i fertig!

A Wy piykliście makrony, czy lotaliście na budy? Jaki sie jich u Wos robiło?

Artykuł łostoł napisany bez Olga Szymura z Czerwionki- Leszczyny.

fot. Iwona Łach
fot. Iwona Łach

Na Śląsku nie ma dziecka, które nie byłoby zachwycone kiedy na wsi był odpust. Kiedyś, nie tak jak teraz, trzeba było pomodlić się w kościele, a później szybko zobaczyć co w tym roku jest na straganach. Czego tam nie było… żelki, „futermeloki”, kartofelki, maczki, śliwki w czekoladzie, landrynki… .no i „makrony”! Czasem to można sobie było na nich zęby połamać, ale i tak każdy był zachwycony. Na wsiach różne wersje makronów można dostać, albo z kokosem albo z bułką tartą. Wersja z kokosem była wersją droższą, gdyż trzeba było zdobyć wiórki kokosowe, natomiast makrony z bułką tartą były bardziej pospolite.

Makrony z kokosem

Wersja na bogato (bo ojciec był górnikiem, a rodzina wysyłała kokos z Niemiec)

 Co będziemy potrzebować?

  • 6 białek
  • 35 dag wiórek kokosowych
  • 35 dag cukru
  • sól

Zabieramy się do pracy:

  • Nalewamy wody do garnka i wstawiamy go na piec, aby woda mogła się zagotować, podczas gdy będziemy ubijać białka.
  • Oddzielamy białka od żółtek. Trzeba uważać, żeby żadna skorupka nie wpadła do białka, ponieważ piana się nie ubije.
  • Przelewamy białka do garnka i ubijamy pianę.
  • Do piany powoli, równocześnie ubijając pianę, dodajemy cukru.
  • Gdy już cały cukier zostanie wsypany do piany, należy delikatnie wsypać wiórki kokosowe do masy i dokładnie wymieszać.
  • W tym czasie woda w garnku powinna się już zagotować, więc wkładamy mniejszy garnek z powstałą masą do większego garnka z zagotowaną wodą.
  • Gdy masa zgęstnieje można ją wyciągnąć z gotującej się wody.
  • Wyciągamy blachę i przykrywamy ją papierem.
  • Pomagając sobie łyżką, układamy małe placuszki na blaszce.
  • Nastawiamy piekarnik na 180 stopni i czekamy aż placuszki się zarumienią!

Makrony z bułką tartą

A teraz wersja bez kokosu ale z bułką tartą.

Co będziemy potrzebować:

  • 6 białek
  • 35 dag cukru
  • 35 dag bułki tartej
  • olejek migdałowy

Zabieramy się do pracy.

  • Tak, jak w wersji z kokosem , należy ubić białka z cukrem, tak aby powstała gęsta masa.
  • Dodajemy trochę olejku migdałowego i bułkę tartą.
  • Mieszamy, aż masa zgęstnieje.
  • Na blaszce kładziemy papier i za pomocą łyżeczki układamy małe placuszki.
  • Zapiekamy na złoto, w temperaturze 180 stopni. Gotowe!

A u Was piekło się makrony, czy biegaliście na odpustowe stoiska? Jak się je u Was robiło?

Artykuł został napisany przez Olgę Szymurę z Czerwionki Leszczyny.

Tekst:
Olga Szymura

Co byś na to pedzioł?

fot. Adrian Midgley

Skond sie wziyna kara?

U nos na Ślonsku kara, to ni ma to co sie dostowo, jak sie co fest napocho. Rozchodzi sie nom tukyj ło taczka, fest potrzebno we zogrodzie, jak sie chałpa stowio, abo graczków z bajtlami.

WIYNCYJ »

evan-kirby-104799

Ło szoferach i jich rajzach

Niy kożdy lubi szoferować. Jedni wolom siednyć na zadnim zicu i se kimnyć, inksi zaś wtynczos poczytać, abo pofoflać bez mobilniok. Ale som tyż tacy, co łod kierownicy niy łoderwie ich ani rugcugiym

WIYNCYJ »

fot. Iwona Łach

Szałot

Jak Ci wto powiy na Ślonsku, że by zjod szałot, to sie go spytej ło co mu sie rozchodzi. Bo po piyrsze szałot to je inaczyj sałata tako zielono a po drugi to je tyż sałatka ino, że z kartofli i inkszych gymizów.

WIYNCYJ »